czwartek, 18 marca 2010

Wspominam lato 2009.


...Magia to jest to co może nastąpić, słodkie oczekiwanie na wtopienie się w nią...
wyciągam dłonie
zamykam oczy
...i czekam... JŻR

modelina: Magdalena S.

sobota, 13 marca 2010

Żyrafa, Miś & Lew




W pewien zimny dzień spotkalam się z Miskiem i Lwem. Wbrew pozorom było niegroźnie. Sesja trwala nadwyraz krótko gdyż Misiek uciekl przed lodowatym powietrzem. Oj lapki zmarzly, ale warto bylo dla takiego modela.

środa, 10 marca 2010

Ladies Fashion Show w Świeciu





wtorek, 2 marca 2010

kiedy jej ręce obejmowały świat***

kiedy jej ręce obejmowały świat
były miękkie i gładkie
jak wnętrze kwiatu
to był świat zapachu
i wałęsały się po nim
ludzkie pszczoły o stadnym instynkcie
codzienny miód
wchłaniające

dzisiaj jej ręce
przypominają śmierć kwiatu
suche
i puste
odchodzą w głąb siebie
ubywają ze świata

patrzę na śmierć kwiatu
i pamiętam jej ręce
odchodzące

H.Poświatowska

---

...
wydaje mi się
że skóra jeszcze oddycha
że kwiaty próbują
pokazać się
na tą kolejną wiosnę

po cuż
po cuż mają patrzeć
na świat
na świat bez ludzi...

brak

cicho starzeje
się ma radość

gdzie ukryłeś
mój róż?
gdzie ukryłeś
mą niebieskość?

blada
pokruszona
wątła
milcząca
w bezświetle
w bezruchu
pełzająca
po ciszy...
wnikająca
w ziemię...

nie szukaj mego zapachu
zginęłam w przedwiośniu

zapomnij że byłam
wytrzyj usta
od zatrutych pocałunków

nie
nie ubarwiaj mnie
w bezkolorowiu tkwię

już
już ciszeje mój głos
już
już zakrywają me niepotrzebne ciało
Oni skamieniali stoją
wpatrują się w ostatnie bukiety
a TY
nie płacz
bo mnie nie było

złudzenie
nieistnienie


już nikt nie spojrzy
na mą smutną twarz
i dobrze
po cuż męczyć oczy

---
tekst: Joanna Radziejewska Żyrafa
data: 2.03.2010

poniedziałek, 1 marca 2010

niedziela, 21 lutego 2010

Targi Ślubne Bydgoszcz 2010





środa, 3 lutego 2010

***


tak
zabrano jej płaszczyzny ze słońc

kotek chodzi cichutko po mieszkaniu
po to by jej nie obudzić
zamknięte czarowne jej oczy
wygładzone magicznie włosy
palce
tak palce u dłoni różowe
które potrzebują...
w rozkwicie poranka
w trzepocie oddalającego się
lotu
w bezludnym mieszkaniu

światła
drugich dłoni
by w splocie nierozerwalnym tańczyć
tańczyć w dotyku
w mocnym zespoleniu
w czuciu...

Ona budzi się
już już parzy białą herbatę
przyodziewa koronki
wstążki pudrowe
nie zasłania piersi
niech ją widzi całą

...delikatną wonią otulona
mglistym materiałem
okryła ciało
zmarznięte z braku
nietykalne

...ale On przyszedł
poczuł jej zapach
stanęła samotnie przy ścianie
zsunęła z siebie tkaniny przejrzyste
odwiązała kokardki z włosów

mocno
skóra w skórę

Ona odchodzi...

w świat doskonały
tam tylko perłami obdarowują
rzucają diamenty pod nogi
całują konwalijami
obsypują srebrzystym pyłem
ubierają w aksamit

Ona
Kobieta która
ciągle w przedwiośniu tkwi

Ona
Ja
Kobieta ciągle w dźwiękach
których nie możesz usłyszeć
tak Człowieku...Ty!
bo nie potrafisz!

ułam gałązkę róży o świcie
daj mi ją gdym za bardzo cicha
...i dotykaj
samym nektarem kwiatu
bym kwitniała
bo w bezwonności

nie chcę karmić się
przetartymi chwilami


---

zanim szepniesz
odchodzę
ja szybciej odejdę
ale tylko po to
by powrócić

rozkwitem

czujesz TO?

usmiecham się

---

fot. Aleksandra Jędrzejewska(Canismaioris)
mod&tekst: Joanna Radziejewska Żyrafa
data: 3.02.2010 godz.20:55