niedziela, 10 października 2010

W niskim słońcu***


Ile nabrzmiałych gorących słów spi na gałęzi jesiennego drzewa. Podobno jarzębina podobno wiatr. A porę roku która niesie żniwo lisci i zostawia na chmurnych gałęziach czerwone jagody nazywają jesienią. I mówią że jest zachłanna i spragniona jak prawdziwa kobieta i że msci się za niedosyt miłosci. Palce ma chłodne zgięte-ostre paznokcie. Dotyk jej szelesci smaga-skóra pachnie miodem i kolor ma zwiędłych lisci umierających żółto. Usta dojrzały owoc podaje drzewom podaje gwiazdom a gdy go nie chcą-rzuca na dno zielonego stawu. Przeklina miłosć która ją trawi jak ogień jak ból-wplątana w skrzydło wrony odlatuje na zachód smiejąc się twardo.

H. Poswiatowska

mam Ciebie w sobie***




***

niech zamieszkam
w ogrodzie Twoich rzęs
cienkim trzepotem
obrysowany owal twojej twarzy
więc ustami nie dotknę
aby nie spłoszyć

w ogrodzie twoich rzęs
czeresnie okwitły
dusznie gorąco

posłuszny moim oddechem
ostatni złoty lisć
krążąc lekko przywarł do ziemi

niebo płonie
w ogrodzie twoich rzęs
---
tekst:H.Poswiatowska
stylizacja&fot. JRŻyrafa
modelina: Olga

wtorek, 5 października 2010

Leśna Pani***













***

lesna pani
chodzi boso
po zielonych lisciach

szuka w kłączach krzewów
zakochania
które nie udusi
nie zabije
zostanie

i przytulać będzie
każdego ranka
pachnący kwitnący
wciąż
mokry od rosy
mech

---
sesja nad Kanałem Bydgoskim,
stylizacja & tekst: JRŻ
na zdj. Magdalena Kuszyńska
asystowała: Aleksandra O.

---

niedziela, 3 października 2010

Amelia***


...mam tylko 8 lat, a tyle dźwięków rozbija się w mojej głowie.

sobota, 2 października 2010

backstage.







Pierwszy dzień października uważam za bardzo udany. W Dniu Usmiechu nie zabraklo niespodzianek. Najpierw spotkanie z Królewną, która swoimi paluszkami czarowała coraz to wymyslne makijaże. Jak zwykle byłam "Żyrafą dowiadczalną".Dominowaly turkusy:).Później spontaniczne wyjscie wraz z przyjaciółmi na koncert Fisza...


***

można stać się
wirującym zapachem
ubywającym
z rajskich ogrodów

można niesmiało
dotykać
skrzydła nocy
...i tańczyć nad ranem
w swieżym powiewie
nowego usmiechu

obmyć dłonie
krystaliczną rosą
...i jeszcze raz zasnąć
ale już w ciszeniu
by pomykać
w błogie snienie
---
Marzenia o byciu w nowym istnieniu. Po drugiej stronie zwierciadła. Tam gdzie odchodzi gorzki płacz.

tekst: Joanna Żyrafa Radziejewska
na zdj: Królewna

piątek, 1 października 2010

***

ktos utopił
zabrudził
moje
dawno już
schłodzone ciało

leżę na samym dnie
niech ktos pomoże mi
wydostać się

nie potrafię sama
wypłynąć na wierzch
nie potrafię
dojrzeć jasnego swiatła
woda zbyt mętna jest

kto wlał do niej
trujące płyny
kto skuł moje
pokaleczone już ręce


przecież
moje dłonie chciały
dotykać tylko
nieskalanych kwiatów

wszystkie
płatki i łodygi połamano
wyrzucono

nic

tylko chłód

Pomóż
wydostać się
bo chcę oddychać magicznym pyłem